moja córka może być jeszcze zbyt mała bym mogła ją samą puścić na plac zabaw, mimo, iż wydaje się ogrodzony płotem lub podglądany przez oko „wielkiego brata” albo mogłabym na komputerze podglądać bawiące się dzieci. Dzięki temu, że zawsze towarzyszę jej w zabawach na powietrzu mogę obserwować relacje koleżeńskie w piaskownicy.
Panienka „Krysia” – jedynaczka, rozpieszczana przez rodziców. Ma 6 lat bądź świetnie opanowaną sztukę Regulamin i polityka prywatności manipulacji czy emocjonalnego szantażu. W sytuacji, kiedy chce dołączyć do bawiącej się grupy kolegów znosi z mieszkania zabawki. Nie foremki, piłkę i skakankę a te, których szuka się w „dobrych sklepach z zabawkami”.
Innym razem przez kilka dni manipulowała dziećmi, mając za argument nieuczestniczenie w jej zabawie urodzinowej. A wtedy gdy latem słonko dawało poznać o sobie, wybrała pięcioro dzieci z grupy, zaprosiła do mieszkania, by po chwili wrócić z lodami, okraszając to komentarzem: „dostaliście lody to macie się z nimi nie bawić, ponieważ powiem mamie”. Ręce opadają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz