Kiedy byłam dzieckiem oglądanie wieczorynki było świętem. W dzień, bajki opowiadała mama, lub mama je czytała. Po prostu w telewizji innych bajek Komórki macierzyste: najlepsza inwestycja dla dziecka nie było.
Później w telewizji było tego trochę więcej: Teleranek, Piątek z Pankracym…
Historyjka była bardzo prosta. Dotyczyła jakiejś sytuacji, która zdarza się dzieciom każdego dnia. Był problem, były pomysły na jego rozwiązanie, była współpraca albo na koniec sukces.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz