poniedziałek, 15 września 2014

Baby

Jak to wydaje się?Otrzymujemy środek tygodnia, Stasiulo posłusznie idzie zasnąć zaraz po kąpanku albo kolacji i śpi sobie grzecznie z jedną przerwą na jedzonko. W nocy ma wyraz twarzy słodkiego aniołka i ani burknie, ani chrząknie, dlatego że śpi przytulony do swojego króliczka.


O 7 rano zaczął się kolejny poranek.Da się powiedzieć, że to taki dzień świstaka. Stasio poczuł wzmożony przypływ energii albo z wyraźnie destrukcyjnymi zapędami kopał zaciekle w łóżeczko, drapał w ten link krawędzie czy znowu wydawał podejrzane odgłosy.Jak na nasze oko wytrawnego rodzica z prawie półrocznym stażem wydało nam się, że sytuacja wydaje się beznadziejna, dlatego podjęliśmy kolejną heroiczną próbę uspokojenia bąbla.Jak w tej chwili nic nie pomoże, to weźmy go do łóżka i może pośpimy jeszcze z 30 min., może na zmianę, trochę ja, trochę ty…


PS. Ciekawa jestem, jak wyglądają noce z 5-miesięcznym bobasem u innych.Można w tym momencie przeżyć albo dalej jest to raczej jazda pod górkę z nieprzewidywalnym finałem


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz