poniedziałek, 14 lipca 2014

Znad kołyski?

Wyjmowane szczebelki – dla mnie to zestaw obowiązkowy! Oprócz nauki samodzielności (dziecko może samo wchodzić i wychodzić z łóżka) to wybawienie zwłaszcza nocą. Zamiast płakać w nocy za mamą, można sobie do niej przydreptać. U nas wyjmowanie szczebelków miało również ekstremalne wykorzystanie. Nasza córka bardzo długo kazała się nosić na rękach całe noce, prawie zawsze udawało się iść na kompromis albo wleźć do połowy przez „ szczebelkową dziurę”, żeby się razem położyć w jej łóżku. Odegrało to sporą rolę w przyzwyczajaniu jej do samodzielnego spania.


Minusy? Cena może skutecznie osłabić nasz budżet bądź raczej potrzeba sporo miejsca – kliknij tutaj aby w pełni korzystać z „combo” w wersji dla niemowlaka, złożonego w wyspę, opłaca się ustawić mebel tak, aby nie mniej niż 2 lub 3 boki nie przylegały do ściany (tak aby posiadać swobodny dostęp do półek, komody które znajdują się po obu bokach wyspy, albo do tego z przodu)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz