środa, 15 października 2014

Baby

Poszliśmy za ciosem. Udało się nad Bugiem, to czemu nie zabrać Stasia dalej? Właśnie taka myśl zakiełkowała nam w głowach jakieś dwa tygodnie temu. Ba, co tam zabrać dalej, to w tym momencie nie o dystans chodzi, sprawdźmy atrakcyjniej, albo nowe powietrze nie zaszkodzi naszemu pierworodnemu czy będzie słodko spał nie w swoim łóżeczku, ale w zupełnie obcym miejscu. Owszem, pojawiły się pewne obawy, ale ostatecznie groziła nam tylko nieprzespana noc, a to chyba w oczach młodego rodzica raczej norma aniżeli stan nadzwyczajny.


Droga minęła bezproblemowo, bo nasz brzdąc kochany czy spał, czy zajmował się sobą, rozmawiając z misiem, męcząc swoją pszczółkę lub przyduszając pluszowego królika. Po dotarciu na miejsce w planach mieliśmy zrzucenie naszego bagażu, a później Komórki macierzyste – czy warto? szybkie przemieszczenie się na konferencję, gdzie mąż miał się spotkać z kilkoma osobami.


Jeszcze o noclegu słów kilka. No cóż, trzeba rzec, że zafundowaliśmy Stasiowi Warszawę na całego, bo nocowaliśmy w Rynku Starego Miasta. Mam nadzieję, że za parę lat doceni nasze starania, gdyż jako że w jaki sposób się domyślacie samochód musieliśmy zaparkować w pewnej odległości od tego miejsca, a później przenieść wszystkie klamoty i przepchać wózek po kostce brukowej. Stasio podskakiwał na wszelkie strony, na pewno gorzej niż w trakcie naszej leśnej wyprawy. Później zostało w tej chwili jedynie wniesienie wszystkiego na pierwsze piętro kamienicy i mogliśmy w pełni rozkoszować się naszym wygodnym apartamentem.Dom wynajęliśmy tu. Muszę stwierdzić, że to świetna opcja, gdyż jako że cena konkurencyjna, a dom w pełni wyposażone z kuchnią, pralką, żelazkiem itd., co przy małym dziecku bywa czasami niezbędne. Jedyny minus był ten, że chociaż zaznaczyliśmy, że potrzebujemy niemowlęcego łóżeczka, to niestety obeszliśmy się smakiem. W niczym to jednak nam nie przeszkadzało, ponieważ w olbrzymim łóżku zmieścił się idealnie między nami Stasio.


Po spacerku nie pozostało nam nic innego w jaki sposób wsiąść do auta lub obrać kierunek na północny wschód, a konkretnie do IKEI.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz